Stanisław Wyspiański nierozerwalnie związany z Młodą Polską przeżył 38 lat pozostawiając po sobie imponujący dorobek artystyczny i literacki. Sztuka towarzyszyła mu od najmłodszych lat ewoluując od szkiców architektonicznych , poprzez malarstwo dekoracyjne aż po zdobnictwo książki i projektowanie dekoracji. Wielki poeta narodowy, malarz, reformator teatru i pionier sztuki stosowanej w Polsce jest autorem m.in.: „Wesela”, „Akropolis” ,”Warszawianki”, „Wyzwolenia” i „Sędziów”.
W swojej twórczości literackiej nieustannie podejmował walkę o wyzwolenie energii społeczeństwa do walki o niepodległość a pełny tego obraz można odnaleźć w najbardziej nowatorskim dramacie pt.”Wesele”. Jego prapremiera miała miejsce 16 marca 1901 roku zapewniając Wyspiańskiemu wielką i nieprzemijającą popularność. Jak stwierdził Kazimierz Tetmajer: „Przyszedł, spojrzał, zwyciężył, a zwycięstwo to godne mocy i męstwa”.
Okoliczności wystawienia dramatu na deskach teatru Miejskiego w Krakowie wzbudziły wiele kontrowersji. Afisze obwieszczające wystawienie sztuki były zaklejane co wzmocniło przedpremierową atmosferę skandalu. Po zakończeniu premiery zapadła cisza zastąpiona długą owacją.
”Wesele” przesiąknięte symboliką ukazuje nieprzemijające prawdy rządzące życiem człowieka takie jak narodziny, małżeństwo, śmierć. To utwór o niewykorzystanych szansach, narodowym marazmie i trudnościach w zjednoczeniu społeczeństwa. „Wesele” zostało zainspirowane prawdziwym wydarzeniem jakim był ślub przyjaciela autora Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną we wsi Bronowice w dworku Włodzimierza Tetmajera w roku 1900. Wyspiański w milczeniu obserwujący zebranych gości miał okazję być świadkiem zderzenia dwóch odrębnych światów-krakowskiej inteligencji pogrążonej w „chłopomanii” oraz autentycznego chociaż niezrozumianego ludu. Pomimo, iż elita krakowska poczuła się dotknięta zarówno treścią jak i formą przedstawienia utworu, sztukę wystawiono 153 razy, a uniwersalna opowieść o marzeniach, niemocy i nadziei pozostaje aktualna do dziś.
Piotr Borowy, polski działacz ludowy i niepodległościowy, w jednej ze swojej wypowiedzi zaznaczył iż Wyspiański był wielkim poetą, ale nie był wielkim pisarzem. Z okazji 125-lecia powstania „Wesela” to właśnie my jako współczesne pokolenie możemy się z tą tezą zgodzić lub całkowicie ją zanegować, lecz aby to uczynić możemy skorzystać z jedynej formy oceny dzieła jaka jest lektura „Wesela”.
Potraktujmy więc tą wyjątkową rocznicę jako zaproszenie do pogłębienia wiedzy o twórczości naszego rodzimego poety, w którym to działaniu niewątpliwie może nas wesprzeć bogaty księgozbiór naszej Biblioteki.



